Rozwój głównych ośrodków handlowych jest ściśle związany z historycznym trybem osadnictwa prowadzonym przez człowieka. . Niektóre miejsca w przestrzeni geograficznej są od pozostałych, ponieważ znajdują się na kluczowych szlakach komunikacyjnych prowadzących do zasobów surowcowych, demograficznych i wytwórczych.
Powstają więc obszary, które ludzie zamieszkują i rosną one w siłę, przez ich terytorium przemieszcza się kapitał, który zawsze powstaje w wyniku interakcji międzyludzkich. Kluczowa była i jest dogodność przewozu towarów będących wyznacznikiem prestiżu i statusu społecznego, dawniej były to zwierzęta, futra, kamienie szlachetne oraz produkty rolne. Plemiona, które posiadały dywidendę geograficzną, tj. usytuowanie geograficzne na kluczowych szlakach komunikacyjnych, i mogły zagwarantować niezakłóconą wymianę handlową wzdłuż kontrolowanych przez siebie szlaków handlowych osiągały większe profity z handlu i narzucały swoje warunki pozostałym uczestnikom handlu.
Początkowo euroazjatyckie plemiona stepowe były w najdogodniejszej sytuacji i to one były źródłem innowacji, kultury i zalążków cywilizacji. Wzmocniona rywalizacja pomiędzy plemionami była wzbudzona ciągłą nieufnością ze względu na geograficzną bliskość ich granic i chęci poszerzanie stref wpływów, zdobycie lepszych terenów rolnych i dostępu do targowisk miejskich. Rodziło to nieustanne napięcia. Eskalacja konfliktów doprowadzała do podziałów wśród plemion, a w konsekwencji do umocnienia ich wewnętrznej jedności oraz utrwalanie wzorców w obrębie plemion.
Stabilizacja była osiągana dzięki silnej władzy centralnej, która usprawniała i standaryzowała wymianę handlową i pobór podatków. Władza centralna swoje zadania realizowała dzięki silnej armii, które była i współcześnie nadal pozostaje kluczem do ochrony i kontroli szlaków handlowych oraz podmiotów na nich handlujących. Powyższe prawidłowości mają odzwierciedlenie we współczesnych relacjach międzynarodowych pomiędzy lądowymi krajami pretendującymi do mocarstw regionalnych i strachu państw małych oraz średnich wynikającego z podporządkowania się ich wpływom.
Transport towarów drogą nawodną, jak wynika z historycznej prawidłowości, zawsze było szybsze, tańsze oraz bezpieczniejsze niż drogą lądową. Wynikało to z tego,
że do przetransportowania towarów drogą nawodną potrzebowano jedynie łodzi oraz portu (naturalnego), a więc omijano niebezpieczeństwa związane z możliwą napaścią wrogich ludów bądź ataku drapieżników. Między innymi z tych powodów ludzie zamieszkiwali obszary usytuowane blisko systemów rzecznych bądź nad brzegiem kontynentalnym. Powodowało to, że osady przeradzały się w ośrodki handlowe, w których następowała wymiana kapitału, dóbr i towarów znacznie bardziej dynamiczna niż na obszarach lądowych. Statki połączyły ze sobą morza, jeziora i ośrodki handlowe, które były oddzielone przez cieśniny i przesmyki, przyczyniając się do ujednolicenia charakteru zarządzanego obszaru, nad którym ośrodek siły posiada się władzę[1]W. Froese, Historia państw i narodów Morza Bałtyckiego, Warszawa 2007, str. 22-36.
Obszar ten następnie zyskiwał miano obszaru rdzeniowego – żywotnego dla całego organizmu społeczno-politycznego. Człowiek jako jednostka społeczna, łączy się w grupy, aby zaspokoić dwie fundamentalne potrzeby, tj. bezpieczeństwo dzięki przynależności do większej grupy oraz satysfakcja z dominacji nad innymi, słabszymi grupami[2]N. Ferguson, Niebezpieczne związki. Pieniądze i władza w świecie nowożytnym 1700-2000, Warszawa 2015, str. 25, co stanowi podłoże tendencji tworzenia ośrodków politycznych rywalizujących pomiędzy sobą. Wznoszono systemy skomunikowanych ze sobą fortec, wydzielano strategiczne drogi (handlowe), których gwarantem bezpieczeństwa było dobrze wyszkolone zawodowe wojsko[3]P. Heather, Upadek Cesarstwa Rzymskiego, Poznań 2007, wprowadzenie. Tę prawidłowość potwierdza sposób ekspansji krajów i zakładania osad. Rozwój infrastruktury jest ściśle powiązany z warunkami środowiska naturalnego, a także z przestrzennym rozmieszczeniem aktywności ludności. Drogi naturalne stanowiły główne szlaki, na bazie których powstała infrastruktura komunikacyjna oraz rozmieszczenie głównych demograficznych centrów zgodnie z przebiegiem dróg naturalnych. Infrastruktura komunikacyjno-urbanistyczna spowodowała, że przestrzeń dróg naturalnych stała się bardziej wyrazista, a granice naturalne bardziej rozpoznawalne[4]L. Moczulski, Geopolityka. Potęga w czasie i przestrzeni, Warszawa 2015, str. 220.

Handel towarami z odległych krajów (kolonii) był zawsze bardziej dochodowy dla kupców w kraju rodzimym. Motywowało to plemiona do ekspandowania wzdłuż rzek na jak najrozleglejsze regiony. Wraz z rozszerzaniem wpływów nieuniknione były wojny podczas których brutalnie podporządkowywano swoim rządom plemiona lub zmuszano je do płacenia trybutów (podobnie jak to robiły imperia lądowe). To właśnie poprzez systemy rzeczne następowała chrystianizacja plemion Europy Środkowo-Wschodniej oraz prawosławie zagościło na Rusi Kijowskiej drogą morską (Krym). Mnogość powstałych organizmów społeczno-politycznych historycznie wiąże się z uwarunkowaniami topografii terenu, czyli naturalnymi przeszkodami, które są ciężkie
do przebycia lub podbicia (góry, rzeki, tereny bagienne, pustynie, etc.).

Sposoby ekspandowania mocarstw i proces kształtowania swoich granic zależał od położenia geograficznego kraju. Napoleon Bonaparte miał powiedzieć, że „politykę wszystkich mocarstw określa ich położenie geograficzne” i zdecydowanie taka współzależność istniała. Państwa „świata morza” ekspandują w formie liniowej (punktowej) dzięki potędze floty morskiej kolonizując państwa zamorskie z dala od obszaru rdzeniowego zakładając bazy wojskowe w strategicznych miejscach (w sposób punktowy) dzięki którym mogły dokonywać interwencji zbrojnej w celu ochrony morskich szklaków handlowych. Państwa te zyskują tym samym czas strategiczny do przemyślenia właściwej strategii działania podczas konfliktów na obszarach peryferyjnych (koloniach lub wasalach).
Państwa lądowe ekspandują natomiast w sposób pierścieniowy budując strefy buforowe wokół ośrodka rdzeniowego powiększając swój perymetr bezpieczeństwa. Niestabilne sąsiedztwo i ciągłe poczucie zagrożenia w imperiach lądowych i pojawienie się tzw. syndromu oblężonej twierdzy, co powoduje, że imperium lądowe jest nieufne wobec sąsiadów i dąży do ich podporządkowania. System ten jest skazany na gospodarcze nierówności pomiędzy rdzeniem państwa (ośrodek siły), a peryferiami (strefami buforowymi/lądowymi koloniami). Lądowe strefy peryferyjne są traktowane przede wszystkim pod kątem strategii wojskowej[5]Można to zauważyć m.in. na tle Polski w jaki sposób zagospodarowane są siecią komunikacyjną obszary rozbiorów Polski. i jest to jedna z przyczyn słabo zagęszczonej sieci komunikacyjnej. Taka sytuacja jest spowodowana podejściem defensywnym, aby potencjalny agresor nie mógł wykorzystać infrastruktury do szybszego przemieszczania wojsk oraz wyposażenia, co powoduje, że linie zaopatrzeniowe potencjalnego agresora będą bardzo rozciągnięte i bardziej podatne na skuteczny kontratak.
Tym samym region buforowy powoduje, iż ośrodek decyzyjny (rdzeń państwa) zyskuje czas strategiczny na podjęcie decyzji. Kolejnym czynnikiem odpowiadającym za takie traktowanie peryferii kraju jest strach ośrodka władzy, iż w przypadku, gdy peryferyjne ośrodki dostaną większą autonomię może to spowodować proces uniezależniania się od ośrodka władzy centralnej. Aby zapobiec tej sytuacji kraje lądowe posiadają silną tendencje do tworzenia mocno scentralizowanej i zhierarchizowanej władzy nad całym organizmem społeczno-politycznym.
Historycznie to wojna (ekspansja terytorialna) napędzała koniunkturę państwa oraz zasilała skarbce (wzrost wydatków na wojnę powoduje podwyższenie podatków i szukania alternatywnych źródeł dochodu)[6]N. Ferguson, Niebezpieczne związki. Pieniądze i władza w świecie nowożytnym 1700-2000, str. 40-42. Imperia lądowe swoją potęgę opierały na sektorze rolniczym oraz wyrobów rzemieślniczych[7]S. Hongbing, Wojna o pieniądz 4. Cisza przed burzą, Wrocław 2018, str. 299-302, z tego powodu dążą one do ciągłej ekspansji w kierunku ciepłych obszarów lądowych i akwenów wodnych by maksymalizować zyski z uprawy większej ilości ziemi (ciepły klimat jest kluczowy dla intensywnej uprawy rolnej), by następnie uczestniczyć w wymianie handlowej, a także by zapewnić strefy buforowe dla rdzennych obszarów. Lądowy system handlu opierał się na barterze, które jest mniej wydajny ze względu na trudność względnego oszacowania wartości towarów i był to bardzo nieefektywny środek płatniczy.
Natomiast działalność kupiecka mocarstw morskich charakteryzowała się konsumpcjonizmem, dzięki większej dynamice wymiany handlowej i ustanowieniu standardów, a w konsekwencji ewolucji pieniądza oraz całego systemu finansowego. Posługując się systemem monetarnym kupcy dokładniej określali potencjalną wartość towaru niż w systemie wymiany barterowej, a także monety był coraz bardziej akceptowane przez kupców. Wspólna waluta unifikowała rynek co wpływało na wielkość zysków, wytwarzanie się wspólnych wzorców kulturowych (geokultura), co w następstwie korzystnie wpływa na unifikację systemu politycznego dominującego państwa na danym obszarze[8]I. Wallerstein, Analiza systemów-światów. Wprowadzenie, Warszawa 2007, str. 35, która często miała charakter podboju militarnego i odgórne narzucenie systemu.
Prosperity konsumpcji pobudza innowacyjność i powstawanie nowych wysokodochodowych branż. Pieniądz jako moneta stał się uniwersalnym spoiwem (cash nexus) pomiędzy ludźmi[9]T. Carlyle, Chartism, Londyn 1840, str. 46, który napędza gospodarkę. Dzięki poborowi podatków, wysokooprocentowanych kredytów, monopolom handlowym i zleceniom budowlanym utworzono system generujący zyski w prowincjach by zasilać rdzenne obszary i następnie być przetransferowanym ponownie do peryferii[10]S. Hongbing, Wojna o pieniądz 4. Cisza przed burzą, str. 303. Późniejsze imperia lądowe konkurowały z tanimi towarami imperiów morskich przez handel towarami wysokoprzetworzonymi. Powierzchnia terytorium państwa, jego zasoby ludzkie i wielkość sił zbrojnych stanowiły o sile danego kraju[11]C. von Clausewitz, O naturze wojny, Warszawa 2007, str. 31. Geografia jest niezmienna jednak granice państw, które opierają się o rzeczywiste obszary geograficzne są zmienne i kształtowane przez człowieka (decyzje polityczne) oraz mają charakter subiektywny. Rozmiar granic informował o potędze państwa, a aspekt geograficzny był podstawowym narzędziem europejskiego imperializmu[12]A. Legucka, Geopolityczne uwarunkowania i konsekwencje konfliktów zbrojnych na obszarze poradzieckim, Warszawa 2013, str. 33-34.
Fundamentem Imperium Rzymskiego była jego siła militarna oparta na więzi pomiędzy żołnierzami i honorem wobec Imperium (kraju). Kontrolowali oni olbrzymie terytoria przez stosunkowo małe, dobrze wyposażone oddziały obsadzonych w obozach-twierdzach. Dzięki kontrolowaniu terytoriów najbliższych obszaru rdzeniowego, Rzymianie rozpoczęli ekspansję na akwenie Morza Śródziemnego podejmując rywalizację hegemoniczną z Kartaginą, którą wygrali i tym samym uczynili Morze Śródziemne swoim wewnętrznym basenem. Odległe wyspiarskie terytoria otwarte na pełne oceany takie jak dzisiejsza Wielka Brytania były zupełnie nieistotne w ówczesnej rozgrywce mocarstw lądowych. Sama siła militarna nie wystarczy do zbudowania imperium – zawsze towarzyszy jej dobrze przemyślana dyplomacja. Imperium Rzymskie chętnie udzielało swoim sprzymierzeńcom protektorat (gwarancje bezpieczeństwa) przeciwko potencjalnym wrogom.
Jednym z powodów upadku Rzymu było pozwolenie na przyjmowanie „nielegalnej migracji”. W 376 roku rozpoczął proces wewnętrznego rozpadu imperium przez zaangażowania zbrojne imigrantów. Drugim powodem były nadmierne obciążenia fiskalne[13]P. Heather, ibidem, str. 18-28 czyli zjawisko znane jako imperial overstretch[14]Jest to sytuacja, w której skala globalnego zaangażowania ze strony imperium jest na tyle duża i droga, że jego dominacja jako gwaranta bezpieczeństwa i dóbr publicznych staje się niemożliwa … Czytaj dalej. Owe zamierzchłe prawidłowości są nadal aktualne. Odmiennym powodem upadku Rzymu było przyjęcie wiary Chrześcijańskiej, która „temperowała” brutalne zapędy Rzymian i nie pozwalała na używanie siły, która była podstawowym narzędziem do sprawnego zarządzania Imperium.
Wraz z upadkiem Pax Romanica, zniknął handel i upadł wyrafinowany system bankowy. Europa pogrążyła się w „wiekach ciemności”. Jedynymi ośrodkami bezpiecznego rozwoju były chrześcijańskie klasztory. Chrześcijaństwo wpłynęło również na bankowość w Rzymie, która to bazowała na schemacie rezerw cząstkowych. Chrześcijaństwo, jak i również Islam, tępiły wszelkie praktyki lichwiarskie poprzez pobieranie odsetek od depozytów klientów[15]Za J. Huerta de Soto, Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne, Warszawa 2011, str. 47-48. Instytucjonalna lichwa jest szkodliwa dla społeczeństwa bowiem wywołuje stałe nawroty … Czytaj dalej. Lukę kredytodawców (pożyczkodawców) wypełnili Żydzi, którzy prowadzili bezwzględne praktyki lichwiarskie i od tamtego momentu zaczęły rosnąć ich ogromne fortuny. W średniowieczu to właśnie Żydzi byli głównymi bankierami i finansistami w chrześcijańskim świecie[16]J. L. Mell, The Myth of the Medieval Jewish Moneylender. Tom 2, Raleigh 2018, str. 117-123
N. Roth, Medieval Jewish Civilization: An Encyclopedia, Nowy Jork 2003, str. 73-79.
Jest to część pracy magisterskiej pt. „Geostrategia i projekty gospodarcze jako determinanty polityki zagranicznej Federacji Rosyjskiej w Eurazji”.



